Tag: Wiersze dla dzieci

Odcinek 3 (28) – O Królu Puszczy, leśnej pieśni i placku z kruszonką

Krowa, wielbłąd i żubr. Co łączy te zwierzęta, pomijając, że są ssakami i mają po cztery nogi? Wyjątkowo piękne oczy. Jeśli nie podchodziliście nigdy bliżej do krowy – wszystko przed wami. Przy najbliższej okazji podejdźcie i postójcie tak chwilę. Sam na sam z krową. To jest bardzo sympatyczne zwierzę i chętnie nawiązuje kontakt z człowiekiem. Moja babcia opowiadała mi, że… Czytaj więcej →

Odcinek 20: Jak wyśniłam kolorowe drzewa i spotkałam Meldirona

Znów zatęskniłam za baśniowym lasem. Jak może pamiętacie, już jeden kiedyś wyrósł w moim pokoju. Był zielony. Spotkałam w nim driady, skrzaty i fauna. To była piękna przygoda, jednak marzyło mi się spotkać kogoś jeszcze. Kogoś w moim wieku, z kim mogłabym się zaprzyjaźnić. Niektóre przygody mogę przemilczeć, ale o tej naprawdę muszę opowiedzieć. Wiem, że drzewa są zielone. Uczyłam… Czytaj więcej →

Odcinek 17: Jak zbudowałam smoczą jamę i zaśpiewałam smoczą kołysankę

Pamiętacie w jakich kłopotach się znalazłam, gdy obudziłam starą bibliotekę budując z moich zaczarowanych klocków regały? Wiedząc, że jednak wszystkie moje przygody jak do tej pory dobrze się kończyły postanowiłam zaryzykować i zbudować smoczą jamę. To nie była skomplikowana budowla. Usypać klockowe gruzowisko, a potem wyżłobić w nim jamę to naprawdę nie jest problem. Gdy moją konstrukcję wzmocniłam podłużną kłodą… Czytaj więcej →

Odcinek 14: Jak zbudowałam bramę do baśni i odgadłam zagadki

Niektórzy układają książki na półce od najwyższej do najniższej. Ja układam kolorami. Żółte brzegi razem, zielone razem. Mnie się tak podoba. Książki wyglądają wtedy jak kolorowe góry. Tylko mama mówi, że są „niepoukładane”. No jak to nie, jak tak? Gdyby tylko mogła kiedyś zobaczyć to, co ja, zmieniłaby zdanie raz na zawsze. Wiosenne porządki zaczęły się w ostatnią sobotę. Miałam… Czytaj więcej →

Odcinek 10: Jak zbudowałam domek dla psa i spotkałam Ai

Kiedy pytam rodziców (a pytam codziennie) czy możemy mieć psa, mama zawsze odpowiada: „Goszajko, po prostu sobie tego nie wyobrażam”. Tata natomiast mówi: „Gdy będziesz miała swój dom, będziesz miała psa”. Coś tu jest nie tak. Mama sobie nie może wyobrazić, że mamy psa, a ja mam sobie wyobrazić, że mam „swój dom”, chociaż nie zamierzam się nigdzie wyprowadzać?! A… Czytaj więcej →

Odcinek 8: Noc w latarni morskiej i coś jakby cymbałki – część II

Zawsze marzyłam, by znaleźć taki właśnie skarb: butelka a w środku list. Byłam tak ciekawa przez kogo został napisany i co w nim jest (i oczywiście do kogo należy ta wstążka), że postanowiłam przeczytać go na miejscu. Na szczęście butelka nie miała korka, bo to była taka zakręcana – wiecie – jak po syropie malinowym. Przeskoczyłam tylko kilka stopni do… Czytaj więcej →

Odcinek 5: Jak w moim pokoju wyrósł las i spotkałam driady

Latem, od czasu do czasu, tęsknię za zimą, a zimą, co jakiś czas, tęsknię za latem. Też tak macie? Pewnej zimowej soboty, gdy chwycił wyjątkowy mróz i mama postanowiła nagotować rozgrzewającego rosołu, ja zatęskniłam za zielonym, liściastym lasem. Zerknęłam na moje skrzynie z drewnianymi klockami i… Najpierw postawiłam brązowy, a na nim zielony. Potem obok brązowy, a na nim znów… Czytaj więcej →