Odcinek 8 (33) – O szeryfie, mustangach i ani słowa o tomahawku

To historia o małym chłopcu, który – choć drżały mu łydki i szczękały zęby – zachował się jak największy bohater Dzikiego Zachodu. A Goszajka mu trochę w tym pomogła. Będą też oczywiście tajemnicze imiona, potężni Indianie i szalony wyścig z czasem nad dziką rzeką. Jesteście gotowi?

Więcej w książkowym wydaniu, które – mamy taką nadzieję – ukaże się w 2019 r. Śledź nas na https://www.facebook.com/goszajka/

  2 comments for “Odcinek 8 (33) – O szeryfie, mustangach i ani słowa o tomahawku

  1. 5 listopada 2017 at 22:13

    Fajne te bajki i wiele w nich wiadomości zawierasz. Bardzo ciekawie porównywałaś układ planetarny do owoców a atmosferę do płaszcza. 🙂 W tę bajkę o Indianach wkradł się jednak lekki, choć powszechny błąd, a powszechny dlatego, że powielany właśnie tak. Stąd pomyślałam, że zwrócę na to uwagę, Zwłaszcza, że bardzo prosto można go poprawić. Otóż piszesz – wigwamy a masz na myśli tipi.
    W wigwam można zapukać, to dom zbudowany z kory drzew wyglądający trochę jak igloo. Namiot ze skór, który najwyraźniej masz na myśli, porównując go ( super zresztą) do naleśnika, to tipi.
    Tu masz opis i obrazy dla WIGWAMU. https://pl.wikipedia.org/wiki/Wigwam
    Pozdrawiam

    • Autorka
      6 listopada 2017 at 10:20

      Bardzo dziękuję za dobre słowo i za zwrócenie uwagi. Błąd, faktycznie – już poprawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *