Odcinek 25: Jak wybudowałam wieżę ponad chmury – część 2

Wyskoczyłam na płaski dach wieży, otoczony blankami. Nie, nie chodzi mi o koleżanki o imieniu Blanka, tylko takie coś, czym kończą się na górze mury zamku. Niepewnie podeszłam do krawędzi i wychyliłam się. Gdy spojrzałam w dół, zakręciło mi się w głowie. Podniosłam więc wzrok i w oddali ujrzałam mały, czarny punkcik. Jaskółka? Chyba nie. Zmrużyłam oczy. Punkcik rósł z każdą chwilą, aż w końcu zobaczyłam wyraźnie: w moją stronę zbliżał się paskudny, czarny smok. Miał czerwone oczy, skrzydła jak wielki nietoperz i szpony o jakich czyta się w najgorszych baśniach. Leciał prosto na mnie i byłam przekonana, że chce mnie pożreć.

Więcej w książkowym wydaniu, które – mamy taką nadzieję – ukaże się w 2019 r. Śledź nas na https://www.facebook.com/goszajka/

  5 comments for “Odcinek 25: Jak wybudowałam wieżę ponad chmury – część 2

  1. Alicja
    22 września 2017 at 21:31

    Dla mnie fantastyczne opowiadania!szkoda że tak późno je odkryłam.

  2. 22 września 2017 at 19:34

    Naprawdę super bajki, mało ‚trudnych’ słów oraz szybkie tempo akcji sprawiają że zasłuchane dziecko elegancko i szybciutko przenosi się w kraine snów ..
    ..a następnego dnia nie pamięta nic, więc tą samą bajkę można czytać wielokrotnie 🙂

    Bardzo dziękuję za możliwość czytania nowych niesamowitych przygód rozwijających wyobraźnię dziecka. Fantazja to podstawa (ma być solidna jak fundamenty wieży:) !

    Pozdrawiam serdecznie Jakub- tata Alicji (z krainy czarów- Polski) prawie 5 lat

  3. AS
    24 sierpnia 2017 at 13:43

    Budujemy!

  4. wielbiciele Goszajki
    23 maja 2017 at 19:42

    Fantazja nie zna granic.Jednak na noc to zbyt ekstremalne.Dzieci zamiast zasnac – ze smiechu sie posiusialy😉.

    • 22 września 2017 at 19:40

      ..ja z kolei lekko zmiękczyłem(pominąłem slowa i/lub zastąpiłem) fagmenty o smoku żeby nie przestraszyć i nie rozbudzić zasypiającej już małej dziewczynki..
      ..w sumie to już chyba spała 🙂

      Pozdrawiam serdecznie – Jakub -tata Alicji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *