Odcinek 13: Jak przede mną wyrósł fortepian i zagrałam koncert w filharmonii

Mój tata ma ciekawe pomysły. Prawie tak dobre jak moje. Ostatnio podpowiedział mi jak szukać natchnienia do budowania z klocków. Przyniósł mi do pokoju stary gramofon z głośnikiem i czarną winylową płytę. Niczym zawodowy magik udawał, że czaruje muzykę. Położył płytę na gramofonie i czekał na oklaski. Uniósł palec wskazujący do góry, a następnie powoli zbliżył go do przycisku „start”. Gdy płyta zaczęła się kręcić, tym samym palcem delikatnie przesunął dźwignię aż igła dotknęła płyty. Po chwili płyta zaczęła grać. Takiej magii to jeszcze nie widziałam.

Więcej w książkowym wydaniu, które – mamy taką nadzieję – ukaże się w 2019 r. Śledź nas na https://www.facebook.com/goszajka/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *