Odcinek 7: Noc w latarni morskiej i coś jakby cymbałki – część I

Już wiosną zaczęłam marzyć o wyjeździe nad morze. Im było cieplej, tym częściej rysowałam plany zamków ze słoną fosą i ogrodami z wodorostów. Aż tu pewnego dnia rodzice oznajmili mi skacząc z radości (zaznaczam, że to nie ja skakałam), że w tym roku mama dostała do-fi-nanso-cośtam za projekt, który zrobiła w pracy, więc będziemy mogli pojechać tam, gdzie byli podczas podróży poślubnej. Tańczyli z tej radości tak długo, że zaczęłam się zastanawiać kto w tej rodzinie jest dzieckiem. Gdy skończyli, pochylili się nade mną i uroczyście oznajmili: „Goszajko, w tym roku pojedziemy… w góry”. Zapadła głucha cisza, którą na szczęście przerwał telefon.

Więcej w książkowym wydaniu, które – mamy taką nadzieję – ukaże się w 2019 r. Śledź nas na https://www.facebook.com/goszajka/

  2 comments for “Odcinek 7: Noc w latarni morskiej i coś jakby cymbałki – część I

  1. Witek
    17 czerwca 2018 at 19:39

    Bardzo nam podobają się opowieści Goszajki. Gratulujemy! Ciekawe czy można gdzieś kupić książkę o Goszajce. Pozdrawiam Witek z czwórką cudownych Brzdąców

    • Autorka
      17 czerwca 2018 at 21:01

      Bardzo bym chciała, żeby Goszajka ukazała się już poza siecią i mogła wpaść w ręce dzieci z pięknymi ilustracjami. Póki co Wydawca poszukiwany 🙂 Miło wiedzieć, że ma grono „słuchaczy” dzięki zapewne świetnemu lektorowi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *