Odcinek 3: Jak zbudowałam zamek i odkryłam tajemnicę

Zaczęłam od zamku. Wiecie jak to jest – na plaży też zwykle zaczyna się od zamku z piasku, a potem do głowy zaczynają przychodzić ciekawsze pomysły. Na przykład w zeszłym roku na wakacjach w Jastarni zrobiłam syrenę z włosami z wodorostów, pępkiem z muszelki i pięknym ogonem ze świecącymi bursztynami. Niestety te „bursztyny” okazały się rozbitą butelką. Ktoś to zostawił na plaży i Tata nie był zadowolony, gdy zobaczył czym się bawię. Zabrał syrenie całą biżuterię z ogona i wyrzucił do kosza przy wyjściu z plaży. Nawet przez chwilę byłam obrażona. Przez chwilę, bo Tata usypał syrenie na pociechę konika morskiego. Ale ja przecież nie o plaży, nie o piasku i nie o syrenie miałam opowiadać.

Więcej w książkowym wydaniu, które – mamy taką nadzieję – ukaże się w 2019 r. Śledź nas na https://www.facebook.com/goszajka/

  1 comment for “Odcinek 3: Jak zbudowałam zamek i odkryłam tajemnicę

  1. Babcia Ewa
    30 stycznia 2017 at 14:57

    Bogactwo wyobrazni człowieka jest nieograniczone. Dlatego mogą powstawać tak piękne, intrygujące i przygodowe opowieści. I ten Królik, który chciał być kimś. To ciekawe, bardzo ciekawe jak takie małe, słodkie i miłe stworzonko nabiera cech ludzkich. A przecież każdy z nas jest Kimś bardzo ważnym, wyjątkowym niepowtarzalnym.
    Pozdrawiam babcia Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *